1951 w filmie

Widzisz wiadomości znalezione dla zapytania: 1951 w filmie





Temat: The Thing & The Thing From Another World
zacytuje kawałek recenzji z horror.com.pl:

"The Thing" to remake klasycznego horroru s - f z 1951r. Dodajmy od razu - remake bardzo ciekawy, choć nadal mocno zakotwiczony treściowo w zimnowojennej histerii (której pierwszy "The Thing" był wyrazem). Choć początek lat 80., era Ronalda Reagana , nazywany był czasem "nowej zimnej wojny" (program Wojen Gwiezdnych), to intencją Carpentera było nie tylko oddanie stanu strachu w USA AD 1982. "The Thing" jest rodzajem krwawej przypowieści o mechanizmach rodzenia się w ludziach agresji.

ogólnie kilka motywów jest innych, np. postać tytułowego "cosia" który w filmie z 1951 roku ma postać powiedzmy ludzką a nie czegoś co chce imitować rózne organizmy, poza tym baza jest wojskowa a nie naukowa, itd. itp. No ale jest to remake i nie moge sie niegodzic z panem Kołackim który napisał recenzje "The Thing" ze jest to udany remake! ja bym dodał, że baaardzo udany! zresztą "The Thing From Another World" jest też dobrym filmem.



Temat: ta skala, czy nie ta?
Stevens George (1904-1975), amerykański reżyser, producent i aktor filmowy. Od 1914 pracował jako aktor, od 1924 jako operator, od 1933 jako reżyser.

Wybrane pozycje: Lekkoduch (1936), Gunga Din (1939), Tess Harding (1942), Wesoły sublokator (1943, nominacja do Oscara za reżyserię), Miejsce pod słońcem (1951, Oscar za reżyserię, nominacja za film), Jeździec znikąd (1953), Olbrzym (1956, Oscar za reżyserię, nominacja za film), Pamiętnik Anny Frank (1959, nominacje do Oscara za reżyserię i film), Największa historia, jaką kiedykolwiek opowiedziano (1965, o życiu Chrystusa) i in. W 1953 otrzymał nagrodę im. I. Thalberga.

***
O samym filmie nie udało mi się nic znaleźć. Myślę, że bardzo prawdopodobne jest to, że ktoś z twórców serialu był fanem Stevensa. W końcu to nie jest chyba tak popularne imię i nazwisko. A jeśli nie, to byłby to niezwykły zbieg okoliczności, chociaż oczywiście nie niemożliwy. Może komuś uda się dowiedzieć czegoś o samym filmie i jego treści?





Temat: Co ostatnio widzialem
Dziś widziałam The Thing from another world z 1951 r. Dla jednych byc może jest to kiszka, gdyż to wprost modelowy przykład filmu sf/horror z lat 50, ale ja lubię te klimaty i bardzo mi się podobał. Oczywiście, nie ogląda się go ze śmiertelną powagą. Zresztą do pewnego momentu scenarzysta opracował też dowcipne dialogi, oczywiście salwę śmiechu wywołała potworna postać z filmu i pomysł na jej przynależność gatunkową . Moc piekielna. Nie powiem więcej na jej temat, a chętnie bym się tu rozpisała, bo jest o czym, jednak nie chcę psuć przyjemności tym, kórzy nie widzieli. Patetyczna końcówka z powalającym tekstem na samym końcu rozbraja doszczętnie Polecam.
Świetby film, nic tylko oglądać, polecam każdemu fanowi prawdziwego SF...
Jak mnie pamięć nie myli jedna z postaci w filmie nazywa sie Voorhees (tami mini smaczek)



Temat: "Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia" (2008)
Zgadzam sie z przedmówca film jest raczej slabiutki. Spodziewalem sie czegos wiecej.Liczylem na:
-lepsze efekty specjalne i wiecej tak zwanej "rozpizdówy" tak jak np. "W dniu niepodłeglosci" lub "Pojutrze"
-lepsza obsade aktorska - wiecej gwiazd i lepsze aktorstwo by sie przydalao np. minister obrony USA jest fatalnie obsadzona - wtej roli Kathy Bates. Wyglada jak pani z mięsnego, a John Cleese - gwiazda Monty Pythonona nie za bardzo wie jak zagrac naukowca niby zhumorem ale mu to nie wychodzi.
-konsekwencje w zachowaniu glownego bohatera skoro informuje nas wszem i wobec ze decyzje do do zaglady naszego gatunku zostaly juz podjete i nic nie jest w stanie ich cofnac to ja jemu gleboko wierze i czekalem na "bad end" a tu kicha fabualrna sie wdala w charaktery postaci.
Raczej sie przeliczylem piszac w opisie filmu ze beda w tym filmie klimaty zwiazane z apokalipsa 2012 i nic tam nie znalalzlem - zadnego przebiegunowania, wulaknu, meteorytu, planety X nawet Y.
W pierwowzorze z 1951 bylo przeslanie antywojenne zwiazane z zimna wojna a tym razem tworcy remek-u skonili sie ku new-age-owemu przeslaniu danemu nam przez inne cywylizacje zamieszkujace kosmos: dbajcie o palnete bo po 1) nie jest ona tylko wasza wlasnoscia a po 2) sama w sobie stanowi zywy organizm ktory czuje to co sie znim robi. I to mi sie akurat w tym filmie podobalo ale reszta jest do bani.




Temat: Geoffrey Rush
------------------------------------------------------------





Miejsce urodzenia: Toowoomba, Australia
Data urodzenia: 1951-07-06

Jest cenionym aktorem filmowym oraz teatralnym, wystąpił w ponad 70 spektaklach. W latach 70-tych wyjechał do Paryża, gdzie studiował pantomimę, ruch i aktorstwo, po czym powrócił do rodzinnej Australii i zagrał tam w "Królu Learze" (rola błazna) i "Czekając na Godota" u boku młodego Mela Gibsona. W latach 80-tych występował w zespole Lighthouse Jima Sharmana.
Za rolę pianisty Davida Helfgotta w filmie Scotta Hicksa "Blask" Rush otrzymał statuetkę Oscara, Złoty Glob, nagrodę Nowojorskich Krytyków Filmowych i Krytyków Filmowych Los Angeles, a także Broadcast Film Critics Award, USA Screen Actors Guild Award, nagrodę BAFTA, Australian Film Institute Award oraz Film Critics Circle of Australia Award.
W 1989 roku za udział w "The Diary of a Madman" Rush został nagrodzony trzema najważniejszymi nagrodami w Australii, zaś w 1994 roku za rolę Horatio w "Hamlecie" produkcji Belvoir nominowany był jako najlepszy aktor drugoplanowy. Za rolę tę otrzymał jedną z najbardziej prestiżowych nagród australijskich - Sidney Myer Performing Arts Award.

------------------------------------------------------------



Temat: Pasja Ayn Rand

Pasja? xD

Kojarzy mi się z P... Mela Gibsona...


Dobrze Ci się kojarzy, bo jest również film "Pasja", do którego Mel Gibson napisał scenariusz i sam go wyreżyserował.
Ale ten film jest o Ayn Rand - w sumie to historia jej związku z Nathanielem Brandenem.
Scenariusz powstał na podstawie powieści żony Brandena - Barbary.
Podobno się poznali w 1951 - Branden i Barbara byli wtedy studentami psychologii, zafascynowanymi Ayn; szczególnie Nathaniel. Rand stała się ich mentorką i opiekunką, ale równocześnie silnie ingerowała w ich życie prywatne, skutecznie namawiając do małżeństwa... po to, aby niedługo potem wdać się romans z Nathanielem (za wymuszoną zgodą obu współmałżonków). Podobno miało jej to pomóc w pracy twórczej - pracowała wtedy nad Atlasem. Książka ukazała się ostatecznie chyba w 1957 ... ?
A film jest ciekawy ....

Giga, a Ty co sądzisz o filmie ?



Temat: Filmy
Błagam, nie idźcie na "Dzień w którym zatrzymała się ziemia" (2008). To jest książkowy przykład tego, jak można spierdolić fajny film (oryginał z 1951). Tam była ciekawa fabuła, początek i koniec, fajne przesłanie, konsekwencja. Tu - zupełnie zmieniona fabuła (idiotycznie zmieniona, pseudonaukowość, chaotyczność, sentymentalne momenty dodane bez sensu), oczywiście techniczne fajerwerki i zupełna niekonsekwencja (ale nie napiszę w czym, bo to byłby spoiler ). W każdym razie przesłanie filmu oryginalnego poszło się jebać, cały morał diabli wzięli, a ja zasnęłam na tym filmie i cieszę się, że nie poszłam na niego do kina tylko oglądałam go na kompie.



Temat: Czy Adolf Hitler nie wiedział nic o obozach zagłady??
A propos filmu, to jakiś czas temu go już obejrzałem, i muszę przyznać, że jest wyjątkowo ciekawy i ważny. Jeśli dane użyte w filmie, dotyczące m.in. właściwości Zyklon B czy ilości potrzebnych materiałów do palenia zwłok, racji żywnościowych i innych, to jest on bardzo istotnym dokumentem. Oczywiście jest parę rzeczy co do których można się przyczepić, poza tym film jest momentami jak dla mnie zbyt amatorski.

Radzę go KAŻDEMU obejrzeć, na tyle na ile jest to możliwe. Nawet, jeśli Wasze zdanie w ogóle ma się nie zmienić na ten temat. Ja mogę śmiało powiedzieć, że z pewnością już nigdy nie dam wiary w milionowe statystyki zabitych w Auschwitz.

Najlepsze autorzy zostawiają na koniec - chyba niezbity dowód, statystyki porównawcze populacji żydowskiej na świecie z różnych źródeł:

Cytat: World Jewish Population before and after WW2:

World Almanac, 1940, pg. 129: 15,319,359
World Almanac, 1949, pg. 289: 15,713,638
World Almanac, 1996, pg. 646: 14,117,000

American Jewish Comitee Bureau of the Synagoge Council, 1939: 15,600,000

World Almanac USA, 1947: 15,690,000
Stat. Handbook of Council of Churches, 1951: 15,300,000



Temat: "Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia" (2008)
zwiastun:
http://bartoszweglarczyk.blox.pl/2008/09/Dzien-w-ktorym-stanela-Ziemia.html

streszczenie:
Gdy na Ziemi ląduje statek kosmiczny, ludzkość staje w obliczu pierwszego w historii kontaktu z wysłannikami pozaziemskiej cywilizacji. Czy przybywają oni na naszą planetę z misją pokojową?
Klaatu (Keanu Reeves) -przybysz zobcej planety ma do przekazania ważną wiadomość i żąda spotkania z przedstawicielami wszystkich narodów. Niestety ludzie mówią, że to niemożliwe. Klaatu ucieka ze szpitala i postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o człowieku chroniąc się u "ziemskiej" rodziny.

Jest to nowa wersja jednego z najsłynniejszych filmów fantastyczno naukowych w historii kina("Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia" 1951 Roberta Wise'a), wyreżyserowana przez Scotta Derricksona, twórcy "Egzorcyzmów Emily Rose".

Data premiery: 2009-01-16 (Polska) , 2008-12-10 (Świat)

Duzo bedzie wtym filmie klimatów ocierajacych sie o tematyke tego co ma sie wydarzyc w 2012 choć akcja filmu zdaje sie ze rogrywa sie przed ta datą.




Temat: PKP na zywo w latach 50-tych
Zachęcam do zakupu dwóch pozycji z cyklu Polska Szkoła Dokumentu wyd.Polskie Wydawnictwo Audiowizualne.Dostępnych aktualnie w EMPiK mianowicie DVD Kazimierz Karabasz I DVD Andrzej Munk .

Z materiałów Kazimierza Karabasza polecam film dokumentalny "Jak co dzień" 1955r Jest to wspaniałe 12 min. na żywo warszawskich kolei dojazdowych także wąskotorowych !
Niesamowity świat warszawskich dworców kolei podmiejskich.
Następnie film dok. "Węzeł" to 10.min pracy nastawni Tarnowskie Góry w roku 1961 , są ujęcia z parowozami !
W reżimowej propagandówce "Rok Franka" krótkie sekwencje Kolei piaskowych z 1959 r.

Autorstwem Andrzeja Munka jest "Kierunek Nowa Huta" 1951 r 13min. gdzie mamy urocze obrazy dokumentalne kolei Kraków Gł.-Kocmyrzów.
"Kolejarskie słowo" z 1953 z Ty246 rzuci każdego na o podłogę...składy po 30 i więcej węglarek.22 minutowy katarazis
W filmie "Gwiazdy muszą płonąć" 1954 zobaczymy sekwencje z talbotami i węglarką konstrukcji pruskiej oczywiście w oznaczeniu PKP.

Obaj autorzy są ówcześnie na usługach stalinowskiego reżimu , ale...to co uchwycili kamerą to dla nas po 50 latach znakomita pożywka emocjonalna i dokumentalna.

Cena obu DVD to 39 i 36 złotych tak więc warto !



Temat: Film o Ojcu Świętym Benedykcie XVI - PAPIEŻ ROZSĄDKU
Umieszczam link do filmu o papieżu Benedykcie XVI http://video.google.pl/vi...088199642038179 Filmowcy przedstawią długą drogę Josepha Aloisa Ratzingera na Stolicę Piotrową. Papież urodził się w 1927 roku. Był synem policjanta. Święcenia kapłańskie uzyskał w roku 1951, a dwa lata później otrzymał doktorat. W 1981 r. został mianowany na stanowisko prefekta Kongregacji Nauki Wiary, które piastował do kwietnia 2005 r. Papieska tiara nie zmieniła kapłana i jego przyzwyczajeń. Benedykt XVI pozostał człowiekiem pracowitym, skromnym, pokornym, nawet nieśmiałym.«
To ja na początku uchylę się od opisywania własnych przemyśleń, a zapytam Was: co myślicie (o tym filmie - o tym, co przekazuje)?



Temat: Aktorzy zmarli tragicznie lub przedwczesnie
Kilka lat temu miałem okazję przeczytać "Notatki z planu filmowego" pana Juliusza Lubicz - Lisowskiego i rzeczywiście jest tam wzmianka o Jerzym Prażmowskim i tym tragicznym wypadku ,który miał wpływ na zdrowie aktora i późniejszą śmierć. Teraz sobie o tym przypomniałem,kiedy przejrzałem post zamieszczony przez Jaro.
Dodam jeszcze trzy nazwiska artystów grających w przedwojennych filmach,a zmarłych przedwcześnie : Hanka Ordonówna (1902 - 1950), Leszek Pośpiełowski,popełnił samobójstwo w 1940 roku,przeżył 30 lat,Dobiesław Damięcki (1899 - 1951) - głowa aktorskiego rodu,zagrał m.in. śpiewaka Dembicza w filmie "Profesor Wilczur".



Temat: Vera Drake
Pamiętacie profesor Umbridge z ekranizacji Harry'ego Pottera i Zakonu Feniksa? Ta sama aktorka (Imelda Staunton) gra tytułową rolę w filmie Vera Drake.

Jest to opowieść o dobrej kobiecie. Dobrej, uczynnej, bezinteresownej (no, może lekko wyrachowanej, gdy zaprasza na obiad samotnego sąsiada, a sama ma samotną córkę). Dobroć Very jest jednak - jak by to rzec - "zwichrowana". W myśl zasady "wybierać mniejsze zło"*, Vera popełnia czyny moralnie niedopuszczalne** i prawnie zakazane. Widz nie dostaje jednak moralizatorskiego traktatu, który piętnuje zło, a pochwala dobro. Nie: widz otrzymuje temat do dyskusji i przemyśleń.

Oglądałam ten dramat i zastanawiałam się, czy zawsze (akcja filmu rozgrywa się w roku 1950 i na początku 1951) było tak, że bogatym było wolno dopuszczać się czynów, których zabraniano biednym.

* Teologia moralna nakazuje wybór większego dobra. Taką postawę reprezentuje tu syn Very.
** Podejrzewam, że wiele osób ma inne kryteria. Ale moja ocena jest właśnie taka.



Temat: The Thing & The Thing From Another World
Wersja z 1951 bije na głowę kosztowne gówno Carpentera które - zresztą zupełnie niepotrzebnie - pod swoją sensacyjną oprawą stara sie zawrzec jakies głebsze refleksje.O Ile podteksty polityczne ( Era McCarthy'ego ) w oryginale były jak najbrdziej na miejscu ( czyt. Na Czasie ) , o tyle w ujęciu carpentera na dobre giną one zawalone nadmiarem szokujących efektów specjalnych i nadętej psychologii.
A popularna teoria , odwołująca sie do zagrożenia spowodowane epidemią AIDS jest równie zabawna co odcięte konczyny , które chyba grały w tym filmie rolę pierwszoplanową.Ale ogólnie film DOBRY



Temat: Jaki to aktor/aktorka?
Była tancerka i modelka, która karierę w filmie rozpoczęła w 1951 roku. Po małych rolach w europejskich produkcjach, została wybrana do udziału w brodwayowskim musicalu "Gigi"na podstawie opowiadania Colette, co zdobyło jej przychylność krytyki. Wkrótce młoda aktorka zdobyła przychylność Hollywood, dzięki głównej roli w romantycznej komedii "Rzymskie wakacje"(1957) oraz kolejnym, podobnym kreacjom w takich filmach jak "Zabawna buzia"(1957) i "Śniadanie u Tiffany'ego"(1961).



Temat: Jakim autem jezdzil Cobra ?



| Jakie tam Volvo. Mercury Custom Coupe "Hirohata" rocznik 1951.

| Trivia filmowe z Cobry:
| - egzemplarz który jeździ w filmie spokojnie to własność Sylvestra
/.../

hohoho!! prosze proszę! jak miło zobaczyć że się nie jest samemu :)


W sensie posiadania Mercurego, czy ulubienia Cobry? ;-)





Temat: Jakim autem jezdzil Cobra ?

Jakie tam Volvo. Mercury Custom Coupe "Hirohata" rocznik 1951.

Trivia filmowe z Cobry:
- egzemplarz który jeździ w filmie spokojnie to własność Sylvestra


/.../

hohoho!! prosze proszę! jak miło zobaczyć że się nie jest samemu :)

pozdr

Fox





Temat: Historia Pobiednej - ogólnie
Na pewno odbywało się to trochę tak jak w filmie "Sami swoi". Cała akcja przesiedleń poprzedzona była propagandą: łatwy i pewny zarobek, darmowe mieszkania, nawet domy, kawałek ziemi na własność...
Wiem na pewno, że w Pobiednej znaleźli się ludzie z przeróżnych miejsc Polski, którzy generalnie się nie znali, choć zdarzało się, że z jednej miejscowości było kilka rodzin. Moja matka np. przyjechała do Pobiednej w 1951 , czy w 1952 r., bo zachęcił ją do tego jej cioteczny brat, który tam osiedlił się z rodziną wcześniej, znalazł pracę w fabryce, mieszkanie...
Mieszkania przydzielała gmina, choć była duża rotacja w tym względzie, moi rodzice -na przykład-przeprowadzali się czterokrotnie.
Do zawodu przyuczano na miejscu. Moi rodzice przedtem nie mieli nic wspólnego z tkactwem przemsłowym. Niestety nie umiem powiedzieć jak wyglądał sam rozruch maszyn



Temat: Defilada 15.08 Warszawa
1005 się zgadza z tym na fotach. Jaki PS był w zeszłym roku na defiladzie? Na fotach Waiskopfa widać że PS ma światło na dziobie a to ma tylko 5137 co potwierdza twe słowa. Być może redakcja lotniczej polski dała zeszłoroczne foty z obecną datą.
Poczekamy do parady :]

POZA tematem:
filmik z parady w Moskwie w 1951. Takich figur to ja jeszcze nie widziałem. Jakiś czas temu były na forum rozmowy o ugrupowaniach jakie przedstawiono na polskich paradach. To co jest na tym filmie według mnie przyćmiewa nasze parady
http://pl.youtube.com/watch?v=w_Q3u8t1GOw



Temat: Urodzony w Chorzowie
Franz Waxman
Urodził się jako Franz Wachsmann 24 grudnia 1906 roku w Chorzowie, wówczas niemieckim Königshütte.
Już jako dziecko uczył się gry na fortepianie, a w wieku lat 17-tu podjął naukę w Akademii Muzycznej w Dreźnie, którą następnie kontynuował w Konserwatorium w Berlinie, pracując jednocześnie jako pianista w nocnych klubach i kawiarniach.
Od 1930 roku Waxman pracował dla niemieckiej wytwórni UFA,debiutując jako kompozytor w filmie Roberta Wohlmutha "Das Kabinett des Dr. Larifari".
Wyjechał z hitlerowskich Niemiec początkowo do Paryża, a wkrótce potem do Stanów Zjednoczonych,gdzie rozpoczął współpracę z największymi wytwórniami Hollywood.
W 1947 r. Waxman zorganizował po raz pierwszy Festiwal Muzyczny w Los Angeles.
W 1950 r. otrzymał pierwszego Oscara oraz Złoty Glob za muzykę do filmu "Bulwar Zachodzącego Słońca" Billy’ego Wildera.
W 1951 r. otrzymał następnego Oscara za kompozycję do filmu "Miejsce pod słońcem" George’a Stevensa.
Kompozytor nominowany był do nagrody Akademii poza tym ośmiokrotnie,między
innymi za muzykę do dwóch filmów Hitchcocka: w 1941 r. za "Rebekę" i w 1942 r. za "Podejrzenie".
Zmarł 24 lutego 1967 roku.

więcej o Waxmanie



Temat: Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą... [*]
Cytat: W czwartek zmarł w Warszawie Jerzy Kawalerowicz, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych, twórca ekranizacji "Faraona" i "Quo vadis" - poinformowało PAP Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Jerzy Kawalerowicz miał 85 lat.

Był współtwórcą słynnej "polskiej szkoły filmowej" oraz honorowym Prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W tym roku na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni został nagrodzony Platynowymi Lwami za całokształt twórczości.

Kawalerowicz wyreżyserował 17 filmów fabularnych. Pierwsze filmowe kroki stawiał jako asystent reżysera, m.in. na planie "Zakazanych piosenek" (1947) Leonarda Buczkowskiego. Jako reżyser debiutował w roku 1951 filmem "Gromada" - dramatem społecznym o walce chłopów małorolnych z młynarzem i kułakami.

Kolejne filmy Kawalerowicza to m.in. "Celuloza" (1954) - ukazująca konflikty przedwrześniowej Polski poprzez losy chłopca, którego głód wypędza z rodzinnej wsi i który staje się po latach aktywnym działaczem robotniczym; oraz "Pociąg" (1959) - opowieść o tęsknocie uczuć, której głównymi bohaterami są Jerzy i Marta przypadkowo spotykający się w pociągu.

W 1960 roku Kawalerowicz wyreżyserował film "Matka Joanna od Aniołów", na motywach opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja tej historii toczy się w XVIII wieku, w położonym na odludziu klasztorze; przeoryszę matkę Joannę i inne zakonnice opętały demony.

W roku 1966 reżyser zekranizował "Faraona" Bolesława Prusa, historię młodego faraona Ramzesa XIII, w którego rolę wcielił się Jerzy Zelnik. Film otrzymał nominację do Oscara.

W następnych latach wyreżyserował m.in. filmy: "Śmierć prezydenta" (1977) i "Austeria" (1982).

Ekranizacji "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza Kawalerowicz dokonał w 2001 roku. W filmie wystąpili m.in.: Paweł Deląg, Magdalena Mielcarz, Bogusław Linda, Michał Bajor, Jerzy Trela, Franciszek Pieczka i Krzysztof Majchrzak.

W Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto gwiazdę Kawalerowicza (1998). Reżyser otrzymał dwa prestiżowe doktoraty honoris causa - paryskiej Sorbony (1998) oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (2000).

W 2005 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła za osiągnięcia życia.

Urodził się 19 stycznia 1922 w miejscowości Gwoździec na Ukrainie. W latach 1946-1949 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W trakcie studiów odbył Kurs Przygotowania Filmowego (1946).

W 1955 roku został kierownikiem artystycznym Zespołu Filmowego "Kadr". Był współzałożycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

[']




Temat: Zmarł Jerzy Kawalerowicz

W czwartek zmarł w Warszawie Jerzy Kawalerowicz, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych, twórca ekranizacji "Faraona" i "Quo vadis" - poinformowało PAP Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Jerzy Kawalerowicz miał 85 lat.

Był współtwórcą słynnej "polskiej szkoły filmowej" oraz honorowym Prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W tym roku na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni został nagrodzony Platynowymi Lwami za całokształt twórczości.

Kawalerowicz wyreżyserował 17 filmów fabularnych. Pierwsze filmowe kroki stawiał jako asystent reżysera, m.in. na planie "Zakazanych piosenek" (1947) Leonarda Buczkowskiego. Jako reżyser debiutował w roku 1951 filmem "Gromada" - dramatem społecznym o walce chłopów małorolnych z młynarzem i kułakami.

Kolejne filmy Kawalerowicza to m.in. "Celuloza" (1954) - ukazująca konflikty przedwrześniowej Polski poprzez losy chłopca, którego głód wypędza z rodzinnej wsi i który staje się po latach aktywnym działaczem robotniczym; oraz "Pociąg" (1959) - opowieść o tęsknocie uczuć, której głównymi bohaterami są Jerzy i Marta przypadkowo spotykający się w pociągu.

W 1960 roku Kawalerowicz wyreżyserował film "Matka Joanna od Aniołów", na motywach opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja tej historii toczy się w XVIII wieku, w położonym na odludziu klasztorze; przeoryszę matkę Joannę i inne zakonnice opętały demony.

W roku 1966 reżyser zekranizował "Faraona" Bolesława Prusa, historię młodego faraona Ramzesa XIII, w którego rolę wcielił się Jerzy Zelnik. Film otrzymał nominację do Oscara.

W następnych latach wyreżyserował m.in. filmy: "Śmierć prezydenta" (1977) i "Austeria" (1982).

Ekranizacji "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza Kawalerowicz dokonał w 2001 roku. W filmie wystąpili m.in.: Paweł Deląg, Magdalena Mielcarz, Bogusław Linda, Michał Bajor, Jerzy Trela, Franciszek Pieczka i Krzysztof Majchrzak.

W Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto gwiazdę Kawalerowicza (1998). Reżyser otrzymał dwa prestiżowe doktoraty honoris causa - paryskiej Sorbony (1998) oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (2000).

W 2005 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła za osiągnięcia życia.

Urodził się 19 stycznia 1922 w miejscowości Gwoździec na Ukrainie. W latach 1946-1949 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W trakcie studiów odbył Kurs Przygotowania Filmowego (1946).

W 1955 roku został kierownikiem artystycznym Zespołu Filmowego "Kadr". Był współzałożycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich.


Za portalem ONET.

Szkoda Go.



Temat: Filmowy offtopik

Jezeli mowimy o samym filmie to napewno. Mi chodzi bardziej o to ze Che byl zupelnie inna osoba.

http://en.wikipedia.org/wiki/Che_Guevar ... early_life

Guevara became known for his dynamic personality and radical perspective even as a boy


Nie wiem jak ty ale takiego Che nie ma moim zdaniem w filmie.

No przytoczyles cale jedno zdanie z calego artukulu. Pare zdan dalej za to jak widac:


During his adolescence he became passionate about poetry, especially that of Pablo NerudaNeruda[›]. Guevara, as is common practice among Latin Americans of his class, also wrote poems throughout his life. He was an enthusiastic and eclectic reader, with interests ranging from adventure classics by Jack London, Emilio Salgari and Jules Verne to essays on sexuality by Sigmund Freud and treatises on social philosophy by Bertrand Russell. In his late teens, he developed a keen interest in photography and spent many hours photographing people, places and, during later travels, archaeological sites.

With his parents and siblings in 1936In 1948 Guevara entered the University of Buenos Aires to study medicine. While a student, he spent long periods traveling around Latin America. In 1951 his older friend, Alberto Granado, a biochemist, suggested that Guevara take a year off from his medical studies to embark on a trip they had talked of making for years, traversing South America. Guevara and the 29-year-old Granado soon set off from their hometown of Alta Gracia astride a 1939 Norton 500 cc motorcycle they named La Poderosa II (English: "the Mighty One, the Second") with the idea of spending a few weeks volunteering at the San Pablo Leper colony in Peru on the banks of the Amazon River. Guevara narrated this journey in The Motorcycle Diaries, which was translated into English in 1996 and used in 2004 as the basis for a motion picture of the same name.



Co jest 100% oddane w filmie.

Zreszta - nie bardzo kumam do czego dazysz. Chcialbys zeby Che byl bardziej krwozerczy bo taki spoko kolezka student z filmu ci nie odpowiada, ale tak naprawde to na poparcie swojej tezy masz jakies niejasne przeczucia

Ja bym sie skupil na filmie.



Temat: (Z)dolny Śląsk:)
„Nazwijmy ich po imieniu” – akcja Dolnośląskiej Inicjatywy Historycznej i Fundacji „Żołnierzy Wyklętych”
– Wrocław, 25 maja 2009

W dniu 25 maja 2009 r. w miastach w Polsce i za granicą odbędą się uroczystości w ramach projektu „Nazwijmy ich po imieniu” organizowanego przez Fundację „Żołnierzy Wyklętych” i Dolnośląską Inicjatywę Historyczną. Celem akcji jest upamiętnienie wszystkich tych, którzy – podobnie jak rotmistrz Witold Pilecki – nigdy nie porzucili marzeń o wolności i nie wahali się zaryzykować życia, aby wystąpić przeciw nieludzkiemu systemowi.

W projekcie biorą udział m.in. miasta: Wrocław, Kraków, Szczecin, Londyn, Berlin, Wilno, Łódź, Zawiercie, Goerlitz, Piła, Warszawa.

Data realizacji projektu ma charakter symboliczny – 25 maja mija 61. rocznica śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego – „ochotnika do Auschwitz”. W każdym z miast uroczystości rozpoczną się w tym samym momencie – o godz. 21.30, o której rozstrzelano rotmistrza Pileckiego.

Inicjatorzy akcji chcą przypomnieć sylwetkę rotmistrza Witolda Pileckiego, ale także m.in.:
• Szmula Zygelbojma, który 12 maja 1943 roku, w Londynie, popełnił samobójstwo w proteście przeciw obojętności aliantów wobec Holocaustu,
• Wilma Hosenfelda – Niemca, który pomagał Polakom i Żydom, zamordowanego przez Sowietów,
• Thoma Arnautoiu – partyzanta rumuńskiego straconego w 1959 r.,
• Juozasa Luksa, który zginął w 1951 r. walcząc przeciwko okupacji sowieckiej,
• Raoula Wallenberga, który uratował przed zagładą 30 tys. Żydów węgierskich, zginął w Gułagu.

Wszystkie te postacie zostaną zaprezentowane w filmie przygotowanym przez Fundację „Żołnierzy Wyklętych”, który zostanie pokazany na wrocławskim Rynku.

Program uroczystości „Nazwijmy ich po imieniu”:
Miejsce: Rynek we Wrocławiu (koło fontanny)
21.00 – projekcja filmu dokumentalnego „Witold” – reż. Tadeusza Pawlickiego
21.25 – wspomnienia płk. Jerzego Woźniaka – prezesa wrocławskiego Światowego Związku Żołnierzy AK
21.30 – minuta ciszy
21.32 – film „… nazwijmy ich po imieniu”

Informacji na temat projektu „Nazwijmy ich po imieniu” udziela Dominika Arendt-Wittchen z Dolnośląskiej Inicjatywy Historycznej – 071 332 33 06, 500 290 640.





Temat: Audrey Hepburn
Audrey Hepburn (ur. 4 maja 1929 w Brukseli, zm. 20 stycznia 1993 w Tolochenaz, Szwajcaria), amerykańska aktorka, modelka i działaczka humanitarna.

Urodziła się jako Audrey Kathleen Ruston, była córką brytyjskiego bankiera i holenderskiej arystokratki (wywodzącej się z rodziny angielskich i francuskich rodzin królewskich). W późniejszym czasie jej ojciec dodał do swojego nazwiska drugi człon – Hepburn; w tym okresie przyszła aktorka nosiła nazwisko Hepburn-Ruston.

W czasie II wojny światowej przebywała w okupowanej Holandii i w tym czasie używała nazwiska Edda van Heemstra – jej własne było "zbyt angielsko brzmiące". Z powodu brutalnej okupacji niemieckiej Hepburn, podobnie jak większość Holendrów, cierpiała głód – szczególnie od 1944. W tym czasie była bardzo niedożywiona co spowodowało pojawienie się wielu kłopotów zdrowotnych, miało to znaczny wpływ na jej późniejsze życie.

Po wojnie Hepburn przeniosła się do Londynu, gdzie uczyła się w szkole baletowej, pracowała jako modelka i zaczęła występować w filmach, głównie jako statystka lub w drugo- i trzecioplanowych rolach. W 1951 wystąpiła po raz pierwszy w roli pierwszoplanowej w filmie The Secret People. W tym samym roku występowała na Broadwayu w sztuce Gigi i za tę rolę otrzymała nagrodę dla najlepszej debiutantki roku. Po sześciomiesięcznym, bardzo udanym sezonie w Nowym Jorku Hepburn zagrała wraz z Gregorym Peckiem w filmie Rzymskie wakacje; otrzymała za tę rolę Oscara. W jej późniejszej karierze była jeszcze czterokrotnie nominowana w kategorii "najlepsza rola kobieca". Jej kreacja w Śniadaniu u Tiffaniego jest jedną z najbardziej znanych i słynnych ról w historii kina amerykańskiego. Będąc jedną z najbardziej popularnych gwiazd swojej ery Hepburn występowała z takim aktorami jak Fred Astaire, Humphrey Bogart, Gary Cooper, Cary Grant, Rex Harrison, Peter O'Toole, czy Sean Connery.

Od 1967 Hepburn porzuciła karierę aktorską, decydując się występować bardzo sporadycznie i poświęciła się pracy jako specjalny ambasador UNICEF. Świetnie pamiętając własne przeżycia z czasów II wojny światowej Hepburn poświęciła się pracy humanitarnej, mającej na celu pomoc głodującym dzieciom w najbiedniejszych krajach świata. Za swoją pracę otrzymała w 1992 z rąk prezydenta George'a Busha Prezydencki Medal Wolności (Presidential Medal of Freedom).

Zmarła na raka jelita i została pochowana w Tolochenaz w Szwajcarii.




http://audrey.hepburn.filmweb.pl/

Ona była wspaniałą aktorką!!! :)



Temat: Zmarł Jerzy Kawalerowicz
W dziale fotografia, bo obraz to obraz!


Czwartek, 27 grudnia (21:58)

W czwartek zmarł w Warszawie Jerzy Kawalerowicz, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych, twórca ekranizacji "Faraona" i "Quo vadis" - poinformowało PAP Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Jerzy Kawalerowicz miał 85 lat.

Był współtwórcą słynnej "polskiej szkoły filmowej" oraz honorowym Prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W tym roku na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni został nagrodzony Platynowymi Lwami za całokształt twórczości.

Kawalerowicz wyreżyserował 17 filmów fabularnych. Pierwsze filmowe kroki stawiał jako asystent reżysera, m.in. na planie "Zakazanych piosenek" (1947) Leonarda Buczkowskiego. Jako reżyser debiutował w roku 1951 filmem "Gromada" - dramatem społecznym o walce chłopów małorolnych z młynarzem i kułakami.
Kolejne filmy Kawalerowicza to m.in. "Celuloza" (1954) - ukazująca konflikty przedwrześniowej Polski poprzez losy chłopca, którego głód wypędza z rodzinnej wsi i który staje się po latach aktywnym działaczem robotniczym; oraz "Pociąg" (1959) - opowieść o tęsknocie uczuć, której głównymi bohaterami są Jerzy i Marta przypadkowo spotykający się w pociągu.

W 1960 roku Kawalerowicz wyreżyserował film "Matka Joanna od Aniołów", na motywach opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja tej historii toczy się w XVIII wieku, w położonym na odludziu klasztorze; przeoryszę matkę Joannę i inne zakonnice opętały demony.

W roku 1966 reżyser zekranizował "Faraona" Bolesława Prusa, historię młodego faraona Ramzesa XIII, w którego rolę wcielił się Jerzy Zelnik. Film otrzymał nominację do Oscara.

W następnych latach wyreżyserował m.in. filmy: "Śmierć prezydenta" (1977) i "Austeria" (1982).

Ekranizacji "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza Kawalerowicz dokonał w 2001 roku. W filmie wystąpili m.in.: Paweł Deląg, Magdalena Mielcarz, Bogusław Linda, Michał Bajor, Jerzy Trela, Franciszek Pieczka i Krzysztof Majchrzak.

W Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto gwiazdę Kawalerowicza (1998). Reżyser otrzymał dwa prestiżowe doktoraty honoris causa - paryskiej Sorbony (1998) oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (2000).

W 2005 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła za osiągnięcia życia.

Urodził się 19 stycznia 1922 w miejscowości Gwoździec na Ukrainie. W latach 1946-1949 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W trakcie studiów odbył Kurs Przygotowania Filmowego (1946).

W 1955 roku został kierownikiem artystycznym Zespołu Filmowego "Kadr". Był współzałożycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Źródło: Interia.pl

___________________________________________________________________________

"Odszedł wybitny twórca z pokolenia, które z filmu robiło sztukę"

Czwartek, 27 grudnia (22:57)

Odszedł wybitny twórca z pokolenia, które z filmu zrobiło sztukę, co nie zawsze można powiedzieć o filmowcach współczesnych - tak zmarłego w czwartek w Warszawie wybitnego reżysera i scenarzystę Jerzego Kawalerowicz wspomina prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich reżyser Jacek Bromski.

- To był bardzo pechowy rok dla kina - odeszli Antonioni, Bergman i teraz Kawalerowicz - powiedział w rozmowie z PAP Bromski. Dodał, że Kawalerowicz, który studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i tylko rok w łódzkiej "filmówce", niemal od razu wiedział, jak robić filmy.

- Był znakomitym rzemieślnikiem, ale i odkrywcą. Jego dzieła można śmiało porównywać z filmami twórców włoskiego neorealizmu - uważa Bromski.
Obecny szef Stowarzyszenia Filmowców Polskich przypomniał też, że Kawalerowicz został w 1966 r. pierwszym prezesem tej organizacji i funkcję tę pełnił przez trzy kadencje. "Był bardzo związany ze środowiskiem, wychował też wielu młodszych reżyserów, m.in. Juliusza Machulskiego, który w zespole Kawalerowicza zrobił trzy filmy. Pomagał również Andrzejowi Wajdzie jako trochę starszy kolega" - mówił Bromski.

Jak powiedział Bromski "Kawalerowicz bardzo aktywnie przeżył swoje życie, niemal do końca kręcił filmy. To wielka szkoda, że nie ma już z nami twórcy tak wybitnego".

Źródło: Interia.pl



Temat: Jerzy Kawalerowicz .... nie żyje
W czwartek zmarł w Warszawie Jerzy Kawalerowicz, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych, twórca ekranizacji "Faraona" i "Quo vadis" - poinformowało PAP Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Jerzy Kawalerowicz miał 85 lat.

Był współtwórcą słynnej "polskiej szkoły filmowej" oraz honorowym Prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W tym roku na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni został nagrodzony Platynowymi Lwami za całokształt twórczości.

Kawalerowicz wyreżyserował 17 filmów fabularnych. Pierwsze filmowe kroki stawiał jako asystent reżysera, m.in. na planie "Zakazanych piosenek" (1947) Leonarda Buczkowskiego. Jako reżyser debiutował w roku 1951 filmem "Gromada" - dramatem społecznym o walce chłopów małorolnych z młynarzem i kułakami.

Kolejne filmy Kawalerowicza to m.in. "Celuloza" (1954) - ukazująca konflikty przedwrześniowej Polski poprzez losy chłopca, którego głód wypędza z rodzinnej wsi i który staje się po latach aktywnym działaczem robotniczym; oraz "Pociąg" (1959) - opowieść o tęsknocie uczuć, której głównymi bohaterami są Jerzy i Marta przypadkowo spotykający się w pociągu.

W 1960 roku Kawalerowicz wyreżyserował film "Matka Joanna od Aniołów", na motywach opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja tej historii toczy się w XVIII wieku, w położonym na odludziu klasztorze; przeoryszę matkę Joannę i inne zakonnice opętały demony.

W roku 1966 reżyser zekranizował "Faraona" Bolesława Prusa, historię młodego faraona Ramzesa XIII, w którego rolę wcielił się Jerzy Zelnik. Film otrzymał nominację do Oscara.

W następnych latach wyreżyserował m.in. filmy: "Śmierć prezydenta" (1977) i "Austeria" (1982).

Ekranizacji "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza Kawalerowicz dokonał w 2001 roku. W filmie wystąpili m.in.: Paweł Deląg, Magdalena Mielcarz, Bogusław Linda, Michał Bajor, Jerzy Trela, Franciszek Pieczka i Krzysztof Majchrzak.

W Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto gwiazdę Kawalerowicza (1998). Reżyser otrzymał dwa prestiżowe doktoraty honoris causa - paryskiej Sorbony (1998) oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (2000).

W 2005 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła za osiągnięcia życia.

Urodził się 19 stycznia 1922 w miejscowości Gwoździec na Ukrainie. W latach 1946-1949 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W trakcie studiów odbył Kurs Przygotowania Filmowego (1946).

W 1955 roku został kierownikiem artystycznym Zespołu Filmowego "Kadr". Był współzałożycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Odszedł jeden z ostatnich wielkich twórców polskiego kina




Temat: Wwyslano film na Alfa Centauri


| Czego to nie wymysla dla promocji ...
| I wyslano takiego knota :(((
| Pewnie przyleca Centaurianie i skopia nam dupska za takie dziela.

Naprawde beznadzieja?


To tanle dziadostwo ... przy takich aktorach, jacy tam sa, to jeszcze
wieksze dziadostwo, bo zmarnowane szanse.


Chcę iść na to do kina.
Co konkretnie jest do kitu i z jakim filmem możesz porównac ten?


Porownac kitowosc? :))) Nie wiem, nie bylem az na tak zlym s-f w kinie,
ktory mozna by porownac do "Dnia ... z 2008 roku".

A co zle ..
- infantylna i niespojna fabula (czasami sprzeczna wewnetrznie) - moge
wypunktowac, ale po co? :)
- brak operowania tempem akcji - w zasadzie to jak reklamowka leci, dosc
szybko, ale jednostajnie ...
- dziadowskie efekty specjalne, niemal amatorskie, widoczne bledy w
animacji, w oswietleniu ...
- a co najwazniejsze ... scenariusz albo pisany na kolanie, albo wiele razy
poprawiany tak, ze sie wszyscy w tym pogubili (Keanu Reeves duzo namieszal,
bo mu pozwolono modyfikowac scenariusz; to on wymyslil, ze kosmici sa
bezcielesni, sa ze swiatla zbudowani i przybieraja tylko okazjonalna forme
humanoidalna do kontaktu z ludzkoscia; stoi to w sprzecznosci powodem
zniszczenia ludzkosci - a powod taki, ze ludzkosc niszczy Ziemie, a takich
planet jak Ziemia jest niewiele we Wszechswiecie - na cholere wiec istotom
swietlistym fizyczna planeta z oceanami i tlenowa atmosfera - NIE WIEM?!
:)).
Moze do hodowli glowonogow, bo takie uprowadzano z Ziemi przed zaglada :)))

W oryginale z 1951 (film swietny, klasyk s-f, choc niskobudzetowey i klasy
"B" i tez troche miejscami naiwny, ale swietnie skonstruowanu
psychologicznie) Klaatu po ucieczce ze szpitala wtapia sie w spolecznosc i
akcja idzie tak, ze my (widzowie) wiemy, kim jest Kaaltu, ale bohaterowie
filmowi, albo sie nie domyslaja, albo probuja rozwiklac jego zagadke. Nie
wiemy tez, do czego zdolny on jest, a we spolczesnym filmie niemal powtarza
cuda Jezusa na oczach ludzi.

W remake od razu kawa an lawe (jeszcze w szpitalu) wypala, ze przylecial
ratowac Ziemie przed ludzmi (troszke zawoalowanie to powiedzial) i przed
zaglada i chce gadac z ONZ - potem ucieka i w zasadzie ludzkosc dla niego to
piekna pani astrobiolog i jej przyrodni syn, z ktorymi sie glownie
kontaktuje (skontaktowal sie tez z Ich rezydentem, ktory wydaje werdykt
skazujacy na ludzkosc, ale chce tenze rezydent razem z ludzmi zginac - jaja
jakis?). Beznadzieja ...

No i nawiekszy gwalt - w oryginale wspaniala scena byla jak ranny Klaatu
przekazuje bohaterce polecenie, ktore powstrzyma GORTA - "Klaatu, barada,
nikto", a  we wspolczesnym filmie zrezygnowali z tego i tak naprawede nie
wiadomo, jak sie to zatrzymalo (bo biadolil, ze nie da rady tego zrobic),
nie powiedzial "bye" tylko wlazl do kuli i polecial bez buziaczka.

Szybko sie o tym filmie zapomni. Rownie dobrze mogli go nie nakrecic.





Temat: Maria Montez


Zdjęcie znalazł: DC

Miałem okazję obejrzeć film o którym nic nie widziałem "Cobra women", nigdy przedtem o nim nawet nie słyszałem. A film mnie zachwycił, wspaniały przygodowy romans, z elementami kina grozy w egzotycznej scenerii nakręcony w doskonałym Technicolorze. Jednak największą zaletą tego filmu była aktorka grająca główną rolę Maria Montez.
Uważam że była znakomitą aktorką , ale przede wszystkim bił od niej magnetyczny niemal blask urody osobowości. Była gwiazdą, jej kreacja w podwójnej roli królowej kapłanki i jej siostry mimo niedorzeczności scenariusza była szalenie autentyczna, całkowicie uwierzyłem w to jej wcielenie złej królowej.
Film polecam.

O aktorce tej w naszych Polskich źródłach nie wiele można się dowiedzieć
Powtarzam za Film Webem

Biografia:Maria Montez, nazywana "Karaibskim Cyklonem", jest córką hiszpańskiego konsula. Przez pewien czas pracowała jako modelka, potem spróbowała swoich sił jako aktorka. Pomogła jej w tym między innymi niezwykła uroda.
Jej pierwszym filmem był "The Invisible Woman" (1941 r.). Następnie powierzono jej sporą rolę w "Boss of Bullion City" (1940 r.), a w 1942 roku zagrała w epickim filmie "Arabian Nights".
Chociaż jej umiejętności aktorskie nie zostały docenione przez krytyków, Maria zdobyła ogromną popularność wśród publiczności. Przede wszystkim za sprawą filmów przygodowych, które przyciągały do kin tłumy. Dopiero po zakończeniu II wojny światowej kariera Marii znacznie przycichła. Przeniosła się wtedy wraz ze swoim drugim mężem Jeanem-Pierrem Aumontem do Europy. Pojawiła się w wielu niemieckich, francuskich i włoskich produkcjach. Jej ostatnim filmem był "Schatten Ăźber Neapel" (1951 r.).
7 września 1951 roku Maria Montez zmarła na atak serca. Miała tylko 34 lata. Zagrała w 27 filmach. /quote]

Piszę się u nas tak mało bo w sklepach nie ma jej filmów a przed laty chyba do Polski nie sprowadzono jej żadnego filmu, chociaż moja mama twierdzi że ten właśnie film widziała w latach 50-tych w kinie.

Filmografia:1951: Vendetta del corsaro, La jako Consuelo
1951: Amore e sangue jako Dolores
1951: Schatten Ăźber Neapel jako Dolores
1950: Ladro di Venezia, Il jako Tina
1949: Hans le marin jako Dolores
1949: Siren of Atlantis jako Królowa Antinea
1949: Portret zabójcy (Portrait d'un assassin) jako Christina de Rinck
1947: Wygnaniec (Exile, The) jako Hrabina
1947: Pirates of Monterey jako Marguerita
1946: Tangier jako Rita
1945: Sudan jako Naila
1944: Gypsy Wildcat jako Carla
1944: Bowery to Broadway jako Marina
1944: Za wami, chłopcy (Follow the Boys) jako ona sama
1944: Ali Baba and the Forty Thieves jako Amara
1944: Cobra Woman jako Tollea/Naja
1943: White Savage jako Księżniczka Tahia
1942: Arabian Nights jako Scheherazade
1942: Tajemnica Marii Roget (Mystery of Marie Roget) jako Marie Roget
1942: Bombay Clipper jako Sonya Dietrich Landers
1941: That Night in Rio jako Inez
1941: jako Melahi
1941: Moonlight in Hawaii jako Ilani
1941: Raiders of the Desert jako Zuleika
1941: Lucky Devils jako Kąpiąca się piękność (niewymieniony w czołówce)
1940: Boss of Bullion City jako Linda Calhoun
1940: Invisible Woman, The jako Marie

Zagranicznych stron o niej widziałem sporo nie wiele mi jednak dały bo nie znam języka.
Może ktoś z was widział jej film , może ktoś z was coś o niej wie. Proszę zabierzcie głos .
Mam jeszcze małą prośbę jeżeli ktoś w was ma jakiś jej film a nie potrzebuje go to proszę niech o mnie pomyśli i napisze chętnie porozmawiam o transakcji kupna.



Temat: Coś
Jestem tu nowy. Witam wszystkich. Ta dyskusja przykuła moją uwagę, gdyż film The Thing uważam za najlepszy horror jaki widziałem w życiu. Przeczytałem w miarę dokładnie ten wątek i cieszę się, że znalazłem tu grono ludzi, którzy równie mocno jak ja podziwiają ten film.
Ale znajdują się tu również ludzie, którym film ten wybitnie nie przypadł do gustu... tym lepiej. Dzięki temu może toczyć się dyskusja.

Dlaczego uważam ten film za najlepszy w swoim gatunku? Aha... najpierw krótkie sprostowanie. Określenie "Najlepszy w swoim gatunku" odnoszę do grupy filmów, które osobiście widziałem. Nie wykluczam takiej sytuacji, że kiedyś pojawi się horror, który zmieni mój pogląd na sprawę i zdeklasuje The Thing. Póki co, takiego filmu nie było. Ale wracam do meritum: Dlaczego uważam ten film za najlepszy horror:

1. Fabuła! - i jeszcze raz fabuła. Dzisiaj to już klasyczna fabuła. Film opiera się na utworze Johna W. Campbella "Who goes there?". Na podstawie tej noweli powstała pierwsza ekranizacja w 1951 r. Niestety nigdy nie miałem możliwości zobaczenia tego filmu. W 1982 r. powstał The Thing Carpentera, który spowodował u wielu widzów efekt "niemożności zaśnięcia po tym filmie". Tak właśnie było ze mną. Ekipa naukowców odosobniona na Artanktydzie. Wszyscy znudzeni ciągnącym się jak flaki z olejem życiem w artkycznej bazie. Nagle odkrywają Coś.... Reasumując: fabuła niby klasyczna, ale podana naprawdę po mistrzowsku.

2. Muzyka! - niezwykła! Enio Morricona co prawda narzekał na Carpentera, że zbyt mocna "wcinał" mu się w proces tworzenia muzyki, stąd (jak zresztą zauważył jeden z forumowiczów) bardziej słychać tu Carpentera niż Morricone. Mimo to, ta, można by powiedzieć ascetyczna muzyka nadała się tutaj wyśmienicie. Główny wątek mam zresztą na osobnym DVD. Muzyka, która niesamowicie buduje klimat filmu.

3. Klimat! - chyba jeden z najlepszych jakie udało się utworzyć reżyserom, którzy maczali palce przy tworzeniu horrorów. Ale wynika on po prostu z samej fabuły.

4. Gra aktorska! - ktoś zwrócił tu uwagę, że była nienajlepsza. Wcale tak nie uważam. Ale zgadzam się, że w wielu innych filmach uważanych za horrory lub thrillery SF, np: Alien, aktorzy grali zdecydowanie lepiej. Moim zdaniem takiego porównania nie należy robić, no bo jak tu porównać Ridleya Scotta (uważam go za swojego ulubionego reżysera - i co więcej jednego z najlepszych jacy chodzą po tej planecie) i Carpentera, który jak wiadomo do ambitnych i dobrych reżyserów nie należy. Tak samo nie można porównywać ligi aktorskiej z Aliena i The Thing. Mimo to uważam, że aktorzy w The Thing zagrali dobrze.

5. Efekty specjalne! - w horrorze tego typu to w końcu jeden z decydujących elementów. Rob Bottin dał tu po prostu czadu! Efekty robią na mnie piorunujące wrażenie do dzisiaj. Chociażby scena z psami na początku filmu (mimo że robił to Stan Winston) - jest jedną z najbardziej przerażających scen, jakie widziałem. Można by tu było pisać i pisać.

6. ZAKOŃCZENIE!!!! - Zakończenie tego filmu to przecież mistrzowstwo świata! Na palcach jednej ręki można policzyć filmy, które kończą się w równie wyszukany sposób. Spotkanie McReadiego i Childsa i hasło: Chyba nie mamy dla siebie żadnych niespodzianek?
I ta pozostająca do końca filmu niepewność... kto jest cżłowiekiem a kto nie.

To tyle.

PS.
Ktoś w tym wątku napisał, że będzie produkowany jakiś sequel. Czy to prawda czy tylko jakaś plotka? Jeśli to prawda to proszę o link do strony.



Temat: Toshiro Mifune

Zdjęcie:

Wybrana filmografia:1995: Głęboka rzeka (Fukai kawa) jako Tsukada
1992: Cień wilka (Shadow of the Wolf) jako Kroomak
1989: Śmierć herbacianego mistrza (Sen no Rikyu) jako Rikyu Sen-no
1988: Sycylijski łącznik (Sicilian Connection)
1982: Wyzwanie (Challenge, The) jako Toru Yoshida
1981: Miecz z kraju Bushido (Bushido Blade, The) jako Mayasi
1980: Port Arthur (203 kochi) jako Cesarz Meiji
1980: Szogun (Shogun) jako Lord Toranaga
1979: 1941 jako komandor Mitamura
1979: Zimowe zabójstwa (Winter Kills) jako Keith
1978: Shogun's Samurai (Yagyu ichizoku no inbĂ´) jako Lord Owari
1978: Miłość i wiara (Ogin-sama)
1976: Bitwa o Midway (Midway) jako Admirał Isoroku Yamamoto
1975: Papierowy tygrys (Paper Tiger) jako Ambassador Kagoyama
1971: Samuraj i kowboje (Soleil rouge) jako Kudora Jubie
1970: Zatoichi i Yojimbo (ZatĂ´ichi to YĂ´jinbĂ´) jako Sassa
1968: Piekło na Pacyfiku (Hell in the Pacific) jako Kapitan Tsuruhiko Kuroda
1967: Bunt (JĂ´i-uchi: HairyĂ´ tsuma shimatsu) jako Isaburo Sasahara
1966: Miecz przeznaczenia (Dai-bosatsu tĂ´ge) jako Toranosuke Shimada
1965: Saga o dżudo (Sugata Sanshiro) jako Shogoro Yano
1965: Rudobrody (Akahige) jako Kyojio Niide, "Rudobrody"
1965: Samuraj morderca (Samurai) jako Tsuruchiyo Niiro
1963: Niebo i piekło (Tengoku to jigoku) jako Kingo Gondo
1962: Sanjuro - samuraj znikąd (Tsubaki Sanjuro) jako Sanjuro Tsubaki
1962: 47 wiernych samurajów (Chushingura) jako Genba Tawaraboshi
1961: Straż przyboczna (Yojimbo) jako Sanjuro Kuwabatake
1960: Zły śpi spokojnie (Warui yatsu hodo yoku nemuru)
1959: Czas Bogów (Nippon tanjo) jako książę Yamato Takeru
1958: Ryksiarz (Muhomatsu no issho)
1958: Ukryta forteca (Kakushi toride no san akunin) jako generał Rokurota
1957: Tron we krwi (Kumonosu jo) jako Washizu
1957: Na dnie (Donzoko) jako Sutekichi
1955: Żyję w strachu (Ikimono no kiroku) jako Kiichi Nakajima
1954: Siedmiu samurajów (Shichinin no Samurai) jako Kikuchiyo
1952: Miecz do wynajęcia (Sengoku burai) jako Sasa Hayatenosuke
1952: Życie O'Haru (Saikaku ichidai onna) jako Katsunosuke
1951: Idiota (Hakuchi) jako Denkichi Akama
1950: Raport o zachowaniu prof. Ishinaka (Ishinaka Sensei Gyojoki)
1950: Skandal (Shubun) jako IchirĂ´ Aoye
1949: Jakoman to Tetsu jako Tetsu
1949: Zbłąkany pies (Nora inu) jako Murakami
1949: Pojedynek w ciszy (Shizukanaru ketto) jako Dr. Kyoji Fujisaki
1948: Pijany anioł (Yoidore tenshi) jako Matsunaga
1947: Te szalone czasy (Shin baka jidai [Zen]) jako Szef gangu
1947: Ślady na śniegu (Ginrei no hate) jako Eijima

Toshiro Mifune (1920-1997) był charyzmatycznym japońskim aktorem. Wystąpił w prawie stu siedemdziesięciu filmach. Najbardziej znany jest ze swych ról w arcydziełach Akiry Kurosawy z lat 50. i 60. Często odgrywał samuraja lub ronina, czasem twardego i nieokrzesanego, zwykle pełnego rozterek.

Po pierwszym filmie ŚIady na śniegu, dostał propozycję od samego Akiry Kurosawy zagrania jednej z głównych ról w dramacie Pijany anioł. Od tego momentu zaczęła współpraca i przyjaźń obu panów. Dzięki filmom Kurosawy oraz Hiroshi Inagakiego, Mifune prędko zdobył popularność jako odtwórca ról samurajskich.
W 1962 r. zdobył nagrodę - Puchar Volpiego na festiwalu w Wenecji za rolę samuraja Sanjuro w filmie "Straż przyboczna" Kurosawy, w którym dał najwspanialszy chyba popis szermierki.
Charakterystyczną cechą gry aktorskiej Mifune była zawsze jego niesłychana żywiołowość. Tradycyjną ekspresję gry, wymaganą przez styl japońskiego teatru "kabuki" - ekspresję, która europejskiemu widzowi wydawała się często histeryczną przesadą - umiał znakomicie wykorzystać dla dobra filmu właśnie Akira Kurosawa.
Zmarł 24 grudnia 1997 roku, niecały rok później - Akira Kurosowa.

Niedawno znowu przypomniałam sobie o tym wielkim aktorze, dzięki manii jaka mną zawładnęła po obejrzeniu filmów Kurosawy. Mam to szczęście i udało mi się kilka zdobyć, tzn. pozyczyć... ale mam nadzieję, że kiedyś sobie kupię całą kolekcję. Właśnie sobie obejrzałam Ran i Sanjuro. Bardzo lubię filmy Kurosawy... w ogóle filmy z Dalekiego Wschodu.
Toshiro Mifune jest jednym z moich ulubionych ikon kina azjatyckiego. Kolejna legendarna postać, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci. A jego duet z Kusorawą to najlepszy zestaw, jaki mogli nam zaserwować...

A tak na marginesie to gdzieś wyczytałam, że Sanjuro jest jednym z najgorszych filmów Kurosawy... a mi bardzo się spodobał. Momentami śmieszny, ale poza tym uczy myślenia i cierpliwości...



Temat: Sprawy polityczne
Jarosław Stróżyk, pap, CZY POWSTAŁ FILM Z EGZEKUCJI W KATYNIU – Historyk Tadeusz Kisielewski uważa, że Rosjanie nakręcili film w Katyniu. Polskie MSZ zapytał o to stronę rosyjską, Rzeczpospolita, 5-6 IV 2008, s. A8

Ponieważ na filmie KATYŃ, który pokazywano publicystom w Ambasadzie ChRL w Paryżu po bitwie nad Ussuri, NIE BYŁO BIERUTA, więc była to kopia, którą przewiózł mój stryj z Bytomia do Warszawy. Był to dla Bieruta rozkaz: TY, ALBO BERIA. Bierut powycinał z filmu SIEBIE i kazał ten film swej córce a mej ciotce Basi wywieść do Izraela, więc moii dziadkowie płakali, że obrzezano im rozkosznego wnuczka. Po wysłaniu filmu do Izraela Bierut wezwał swego świekra a mego dziadka, który już zamordował Stalina – bo ta menda upominała się o Skarb Stalina, który Sierżant Jaruzelski zabrał Czechosłowakom, ale Stalina WYPUŚCIŁ – i kazał zamordować Berię.
Berię zastrzelił mój stryj udając Bolesława Piaseckiego. Pisałem w tej sprawie i wpraszałem się kilkakrotnie do Jarosława Piaseckiego, oraz pisałem kilkakrotnie do Ambasady Jugosławii, czy korespondencja Marszałka Broz-Tito z dyktatorem moskiewskim Ławrentym Berią, którą woził mój stryj, była autentyczna, czy preparowana w Warszawie – ale nie otrzymywałem odpowiedzi, choć przekazałem moje pisma również Ambasadorowi Jugosławii w klubie Civitas Christiana.
Lenin nakazał FILMOWANIE WSZYSTKICH WAŻNYCH EGZEKUCJI, jako dokumentacji archiwalnej, którego prawa przestrzegano do śmierci Stalina, co wymagało sfilmowania WSZYSTKICH OFIAR KATYNIA. W r. 1951 Stalinowi zginęły z jego kremlowskiego archiwum jakieś bardzo ważne dokumenty, z którego powodu „stracił głowę” i zwolnił ostatnich oddanych sobie ludzi. Sądzę, że chodziło tu o filmową dokumentację Katynia, którą Anastas Nikojan zagrał przeciw Berii. Nikojan, zdając sobie sprawę, że po Stalinie dyktatorem zostanie Beria, dał kopię filmu Katyń Chruszczowowi z poleceniem przesłania jej w krytycznym momencie Bierutowi, jako ROZKAZU. Kopię tą przewiozła Nina Chruszczow z taśmami Złota Renu mej obecnej ciotce Alicji Dankowskiej w Bytomiu, a ta dała ją swemu kopulantowi, żeby zawiózł Bierutowi.
Stalinowcy lżyli mnie, jako „bierutowca”. Myśmy cierpieli biedę a stryj chodził po Warszawie i Moskwie w dziurawych butach po deszczu i śniegu. Został zięciem Bieruta, ale Bierut wygnał go, bo oddał pistolet, z którego zastrzelił Berię Chruszczowowi, jak kazał mój dziadek, a nie Kaganowiczowi, jak mu nakazał Bierut. Stryj walczył na Żoliborzu z Ukraińcami w oddziale spółdzielców lwowskich pod dowództwem msz Rapackiego. Gdy na Żolibórz uderzyła niemiecka dywizja pancerna to z braku broni pp musieli się wycofać kanałami na Stare Miasto. Był ranny i z kanału wyciągnęła go Barbara Bierutówna, która mówiła, że w kanale tym zginęła CAŁA MŁODZIEŻ ŻOLIBORSKA.
Dziadek mówił, że gdy nad Wisłą rozbili ich Niemcy to stryj przyjechał motorem do domu i CAŁĄ NOC PŁAKAŁ PRZEZ SEN. Rano pojechał motorem za Bug, gdzie dostał się do niewoli sowieckiej, skąd uciekł, żeby przywieść gazetę z przemówieniem Mołotowa o TRYUMFIE NAD BĘKARTEM WERSALSKIM.



Temat: Defiance/Opór
Genialny był... O to co się okazało:

Internauci protestują przeciw kinowej premierze najnowszej produkcji z Danielem Craigiem, czyli ostatnim agentem 007. Powód? Film o żydowskim oddziale partyzantów pt. Opór” ich zdaniem całkowicie fałszuje prawdę historyczną. Argumentują, że żydowski oddział masowo mordował Polaków. Do polskich kin film wejdzie 23 stycznia.


"Opór" (ang. "Defiance") to amerykańska produkcja przedstawiająca historię żydowskiego partyzanta Tewjego Bielskiego i jego braci działających podczas II wojny światowej na Nowogródczyźnie. Według zapowiedzi twórców to być epicka opowieść, dramat wojenny o bohaterstwie partyzantów i ratowaniu Żydów przed holokaustem. Obraz zrealizował znany reżyser Edward Zwick, a główną rolę w filmie powierzył Brytyjczykowi Danielowi Craigowi.

Produkcja - w zamierzeniu Zwicka - miała być wierna faktom. Zdaniem internautów z historycznymi wydarzeniami nie ma jednak nic wspólnego. "Stanowczo protestujemy przeciw emisji, tak w Polsce, jak i na świecie kłamliwego, całkowicie fałszującego prawdę historyczną filmu, który przedstawiając zwykłych zbrodniarzy jako bohaterów, obraża pamięć setek bezbronnych polskich cywilów, zamordowanych w czasie wojny" - piszą w liście wysłanym do prezydenta i premiera internauci skupieni wokół serwisu blogmedia24.pl.

Uzasadniają że wbrew temu, co można obejrzeć w filmie "Defiance" oddział braci Bielskich, nie prowadził prawie żadnych walk z Niemcami. I daleko im było do narodowych bohaterów. "Głównym zajęciem tego żydowskiego zgrupowania <partyzanckiego> było zdobywanie prowiantu dla swoich grup i partyzantów rosyjskich poprzez napadanie na polskie i białoruskie wsie" - czytamy w liście.

"W czasie owych akcji żydowskie bojówki odznaczały się szczególną brutalnością nawet na tle, słynących ze swego okrucieństwa, <partyzantów> sowieckich" - czytamy dalej. Zdaniem autorów protestu zdecydowana większość ludzi oglądających emitowany na całym świecie film "Defiance" nie zna podstawowych faktów z historii Polski.

"Są przekonani, że to, co oglądają na ekranie to prawda i z niego będą uczyć się wojennej historii Polski. Na hollywoodzkiej superprodukcji będą wychowywać się również całe pokolenia młodych Polaków" - piszą protestujący.

Obraz już na długo przed amerykańską premierą obraz wywołał w Polsce burzę. Instytut Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo w sprawie działalności partyzantki Bielskich. Są oskarżeni o udział w masakrze w Nalibokach i współudział w zbrodni, która pochłonęła życie 128 polskich mieszkańców miasteczka podejrzewanych o przynależność do AK.

Jest jeszcze jeden polski wątek, który wiąże się z historią braci Bielskich, całkiem współczesny. Oto kilka miesięcy temu media doniosły, że amerykańskie małżeństwo - Aron i Henryka Bell - porwało 93-letnią Janinę Zaniewską z Florydy i umieściło ją w domu opieki Hospes Hospiti w Pobiedziskach pod Poznaniem. Miały to być jej "wakacje" w dawno niewidzianej Polsce. Przy okazji małżonkowie wyłudzili od niej pełnomocnictwo i ogołocili jej konto z sumy 250 tys. dolarów życiowych oszczędności. Sprawa wyszła na jaw i Aron oraz Henryka Bell zostali w USA aresztowani pod zarzutem porwania i oszustwa.
Aron Bell do 1951 r. nazywał się… Bielski. Jest najmłodszym bratem Tewjego. Wyłudzenie 250 tys. dolarów od Janiny Zaniewskiej było zapewne jego ostatnią już "operacją gospodarczą", których tyle przeprowadził w latach okupacji wraz ze swymi braćmi.



Temat: Beatles w Telewizji
I KILLED JOHN LENNON
producent: CHANNEL FOUR INTERNATIONAL LIMITED, film trwa 48 minut.

Poniżej zamieszczam recenzję zaczerpnięta z
http://program.tvp.pl/2,5263575,000000.html

Film dokumentalny, Wielka Brytania 2005 Reżyseria: Chris Wilson " Było dość zimno i wietrznie. Wiedziałem, że to jest ten dzień. Nagle na Central Park West pojawiła się limuzyna. To była chwila......Samochód się zatrzymał. John Lennon minął mnie. Wyjąłem rewolwer. Wymierzyłem w jego plecy.... Zabiłem Johna Lennona". - tym wstrząsającym wyznaniem, odtworzonym z taśmy magnetofonowej, rozpoczyna się dokument przedstawiający portret zabójcy. Film dsłania kulisy morderstwa jednego z najbardziej charyzmatycznych twórców współczesnej kultury masowej. John Lennon był głosem pokolenia, stał się przywódcą duchowym młodzieży. Film powstał w 25. rocznicę jego tragicznej śmierci. Eksbeatles zginął w poniedziałek 8 grudnia 1980 roku, tuż przed godz. 23. Został zastrzelony przez Marka Chapmana przed własnym domem w Nowym Jorku. Natychmiast trafił do szpitala Roosevelta. Miał cztery rany postrzałowe: trzy w górnej części klatki piersiowej i jedną w lewej ręce. Doktor Stephan Lynn był bezradny, nie mógł uratować pacjenta. Musiał jeszcze rozmawiać z żoną zmarłego, Yoko Ono. Po publicznym ogłoszeniu śmierci Johna Lennona uwaga mediów skupiła się na 25 - letnim zabójcy z Teksasu, który od razu oddał się w ręce policji. Mark Chapman przyznał się do winy i został osądzony bez procesu. Dobrowolnie poddał się karze dożywotniego więzienia. Opinia publiczna nie poznała okoliczności ani motywów zbrodni. Powody, dla których zginął słynny muzyk pozostawały zagadką. Dziesięć lat później Chapman zechciał udzielić pierwszego wywiadu znanemu dziennikarzowi, Jackowi Jonesowi. Swoista spowiedź zabójcy rzuciła nowe światło na sprawę morderstwa Johna Lennona. Przez lata Jack Jones nagrywał na taśmę analizował i badał wypowiedzi swego rozmówcy. Dzięki tym taśmom poznajemy prawdziwą historię człowieka, który zabił Johna Lennona. Z wielogodzinnych zwierzeń wyłania autoportret Chapmana z jego marzeniami, fobiami i fascynacjami. Na początku lat 60. - podobnie jak cały świat - oszalał na punkcie Beatlesów, a zwłaszcza lidera zespołu Johna Lennona. Naśladował swego idola, chciał, by ludzie wielbili jego samego, jak Lennona. Potem przeżywał fascynacje Chrystusem i na koniec bohaterem książki J.D. Salingera "Buszujący w zbożu", będącym symbolem alienacji młodych ludzi. Napisana w 1951 r. powieść pośrednio przyczyniła się więc do śmierci Johna Lennona. Kim naprawdę jest Mark Chapman? Jak oceniać jego zachowania? Czy jest schizofrenikiem, który nie ręczy za swoje czyny czy chorobliwie ambitnym człowiekiem odreagowującym na swym idolu własne niepowodzenia? W filmie wypowiadają się: pisarz Paul Gambacci, dr Paul Giles z Oxford University, dr David Printz z nowojorskiego Instytutu Psychiatrii, psycholog Susan Young oraz Craig Unger, autor książki o Marku Chapmanie, a także dziennikarz Jack Jones. Ponadto mówią ludzie, którzy świetnie pamiętają tamte dramatyczne wydarzenia: były nowojorski policjant, Peter Cullen i dr. Stephan Lynn. Ilustarcją są archiwalne zdjęcia i materiały filmowe.



Temat: Threads - film BBC 1984


Pierwsze najwazniejsze - czy w arsenale USA i Rosji (niech bedzie
lat 80-tych) bylo az tyle ladunkow ze mogli obrocic w perzyne CALA
ludzkosc?


http://en.wikipedia.org/wiki/Image:US_and_USSR_nuclear_stockpiles.svg

W sumie ledwo 70 tysiecy glowic. Wystarczy chwile policzyc,
by dojsc do wniosku, ze totalna zaglada to nie mniej totalna bzdura.


- czy celami byly wszystkie kraje i wazniejsze miasta-miejsca?


Raczej nie, po co bombardowac niezaangazowane panstwa?
Przeciez to jest _bron_, a nie machina zaglady ostatecznej.
Jesli o to ostatnie chodzi, to obawiam, sie, ze podczas drugiej
wojny tzw. swiatowej wymyslono skuteczniejsze i znacznie
prostsze metody. :-(

Celami ataku bylyby warte tego obiekty: miasta gospodarczo
lub "odwetowo" wazne, wezly kolejowe, porty, byc moze
elektrownie -- zarówno u supermocarstw, jak i ich niektórych
sojuszników.


No bo jesli nikt nie mial zamiaru uderzac atomowo np. na Burkina Faso to
jej
stolica Ouagadougou bylo by doskonalym miejscem na "przeczekanie"
najtrudniejszego okresu


Po co od razu Burkina Faso -- w jakim celu ktos mialby bombardowac
np. Ameryke Poludniowa, a juz zwlaszcza masowym uderzeniem?


Poza tym kraje nie zaatakowane bezposrednio, jakkolwiek odczuly by
globalnie
wplyw wojny atomowej, byly by "technicznie" ciagle na niezlym poziomie
(infrastruktura byla by przeciez niemal nietknieta) - czy nie probowaly by
przejac kontroli nad "nowym" postnuklearnym swiatem?


W jakim sensie kontroli? Po wzajemnym wyeliminowaniu sie
supermocarstw wyloniliby sie nowi liderzy, zapewne wedlug
dzisiejszych list udzialu w swiatowym torcie.


To druga kwestia - jakos nie wierze w te powojenne mikrokomuny pokazane na
filmie


Zalezy, gdzie. Na terenach dotknietych silnymi atakami cos takiego
mogloby przez jakis czas dzialac -- raczej nikt by sie tymi ludzmi nie
zajmowal, bo tam kataklizm bylby zdecydowanie wiekszy, niz moga
naprawic jakiekolwiek akcje humanitarne.


To samo odnosnie cofniecia technologicznego - napewno jakies by zaistnialo


Nie sadze. Zródla wiedzy sa obecnie bardzo rozproszone i dobrze
zreplikowane. Do tego dochodzi powszechna dostepnosc urzadzen
wyprodukowanych w oparciu o te wiedze, wiec w razie potrzeby
mozna je rozebrac i przypomniec sobie szczególy techniczne, ale
 -- co jest znacznie wazniejsze -- powszechna jest wiedza na temat
samego istnienia danych rozwiazan technicznych i zjawisk, nawet
bez znajomosci zasad ich dzialania. Jesli sie wie, ze kiedys bylo cos
takiego, jak prad elektryczny i pamieta, do czego go stosowano,
ale nie umie sie go wytwarzac, to to jest jedynie problem techniczny
i w koncu ktos wpadnie na odtworzenie technologii. Gdy sie nawet
nie wie, ze prad istnieje, to sie ma _znacznie_ powazniejszy problem. :-)


ale nie wyobrazam sobie takiego regresu jak pokazany w filmie - i to nawet
w przypadku wojny totalnej


To jest oczywiste dla kazego, kto samodzielnie mysli, ale niezupelnie
o to chodzilo -- to byla zimna wojna, trzeba bylo spoleczenstwa czyms
postraszyc i bron jadrowa swietnie sie do tego celu nadawala. Wystarczylo
puscic w kinie/telewizji kilka filmów z testów jadrowych oraz bajeczek
z zólwiem Bertem, a ludnosc sama entuzjastycznie kopala sobie schrony
przeciwatomowe w ogródkach. :-)


- ksiazka z chemi na poziomie podstawowki przeniesiona w XIV
wiek spowodowala by rewolucje technologiczna


No, ja na Twoim miejscu bym bardzo uwazal z taka ksiazka
w 14. wieku -- po pierwsze, preznie dzialala wówczas instytucja,
która za posiadanie dziela Szatana chetnie sprawdzilaby, czy
dobrze sie palisz; po drugie, ówczesni alchemicy równiez nie
byliby zadowoleni z zawartych tam informacji, bo godzilyby one
w same podstawy ich prac (a zwlaszcza ich finansowanie!),
wiec raczej szybko zatrulbys sie grzybami. :-)

I to nie tylko w 14. wieku -- w Polsce ostatnie "czarownice"
spalono w roku 1775, a np. Wielka Brytania zniosla ustawy
w sprawie scigania za czary dopiero w 1951 (sic!).

    Pozdrawiam
    Piotr Wyderski





Temat: ! SATANIZM ! ~~~>
Anton Szandor LaVey lub la Vey (właśc. Howard Stanton Levey; ur. 11 kwietnia 1930 w Chicago, zm. 29 października 1997 w San Francisco) - założyciel i najwyższy kapłan Kościoła Szatana.

LaVey spędził większość swojego życia w San Francisco (Kalifornia). Jego rodzina pochodziła z Węgier. W młodości m.in. był opiekunem zwierząt cyrkowych, organistą, a następnie fotografem policyjnym. Mając 18 lat stał się asystentem magika; studiował okultyzm i uczył się hipnozy.

W 1951 ożenił się z Carole Lansing. W wieku 24 lat odszedł z pracy i wrócił do gry na organach. Kontynuował studia nad pasją swojego życia - czarną sztuką. Raz w tygodniu wygłaszał wykłady na temat tajemnic nawiedzania, ESP (postrzegania pozazmysłowego), snów, wampirów, wilkołaków, przepowiedni, magii ceremonialnej itp. Przyciągały one wielu słuchaczy, którzy byli lub wkrótce stali się znani w świecie sztuki, nauki i biznesu. W końcu z grupy wyłoniło się Magiczne Koło. Głównym celem koła było spotykanie się w celu odprawiania magicznych rytuałów odkrytych lub wypracowanych przez LaVeya. Zebrał całą bibliotekę prac opisujących czarne msze i inne niesławne ceremonie takich grup, jak Klub Ognia Piekielnego i Złotego Świtu w XVIII- i XIX-wiecznej Anglii. Niektóre z tych tajnych zakonów czy organizacji, posługując się bluźnierstwem i paszkwilem wobec kościoła katolickiego, zamierzały zwracać się do diabła jako antropomorficznego bóstwa, reprezentującego przeciwieństwo Boga. Według LaVeya Szatan jest raczej ciemną, ukrytą siłą natury odpowiedzialną za bieg ziemskich spraw, siłą, której nie potrafi wyjaśnić ani nauka, ani religia; jest duchem postępu, inspiratorem wszystkich wielkich ruchów, które wniosły wkład w rozwój cywilizacji i postęp ludzkości. Jest duchem buntu wiodącego do wolności, ucieleśnieniem wszystkich herezji, które prowadzą do wyzwolenia.

W 1960 LaVey rozwiódł się z Carole i związał się z Diane Hegarty. Po rozstaniu z nią poślubił Blanche Barton.

W końcu 1966 roku powołał do życia Kościół Szatana. Głównym jego dziełem, prezentującym podstawy satanizmu, jest Biblia Szatana, napisana częściowo po angielsku, częściowo w języku enochickim.

W życiu prywatnym interesował się muzyką, obrazami, zabytkowymi samochodami, bronią palną i zwierzętami (szczególnie dużymi kotami). Spędził życie przy swojej małżonce, Blanche Barton, synu Xerxesie i córkach Karli i Zeenie.

Zmarł na zapalenie płuc.

Na potrzeby medialno-propagandowe LaVey stworzył mit własnej osoby i sfałszował swój życiorys, dorabiając do niego wydarzenia, które w rzeczywistości nie miały miejsca, a inne fakty przeinaczając.[1] M.in. twierdził, że jego dziadkowie mają korzenie gruzińsko-alzacko-rumuńskie, a jego babka była Cyganką - w rzeczywistości jego rodzina była w większości pochodzenia żydowskiego i przybyła do USA z Węgier, a jego babka była Ukrainką; podawał, że w wieku piętnastu lat został drugim oboistą w San Francisco Ballet Symphony Orchestra - w rzeczywistości taka orkiestra w ogóle nie istniała; głosił, że w 1948 roku był kochankiem Marilyn Monroe - naprawdę jednak nigdy jej nie poznał; miał być konsultantem Romana Polańskiego podczas kręcenia w 1968 roku filmu Dziecko Rosemary i grać w tym filmie rolę Szatana gwałcącego główną bohaterkę - w rzeczywistości nigdy nie znał Polańskiego i nie miał żadnego udziału w kręconym przez niego filmie.[2] Również datę założenia przez siebie Kościoła Szatana zafałszował - określił ją na Noc Walpurgi 1966 - naprawdę jednak Kościół Szatana zaczął się formować pod koniec tamtego roku.




Temat: Polityka i historia
O Konstantym Miodowiczu (posel PO)...

Konstanty Miodowicz (ur. 9 stycznia 1951 r. w Gniewkowie, k. Inowrocławia), działacz państwowy i polityk, poseł na Sejm III, IV i V kadencji.

Z wykształcenia jest etnografem - absolwentem Wydziału Filozoficzno-Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończył też podyplomowe studium z zakresu dydaktyki i pedagogiki w krakowskiej AWF. W dzieciństwie wystąpił w filmie "Cierpkie głogi" (1966) w reżyserii Janusza Weycherta. Przez pewien czas był zatrudniony w Zakładzie Alpinizmu AWF (zdobył m.in. Elbrus na Kaukazie).

Podczas gdy jego ojciec Alfred był członkiem PZPR i szefem OPZZ, Konstanty działał w opozycji: należał do Niezależnego Zrzeszenia Studentów, wspólnie z Janem M. Rokitą założył pacyfistyczny Ruch Wolność i Pokój.

W latach 1990-1996 był zatrudniony w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Urzędzie Ochrony Państwa, gdzie, jako szef kontrwywiadu, uczestniczył w budowie polskich służb specjalnych. W Sejmie III kadencji był posłem Akcji Wyborczej Solidarność (był członkiem klubu parlamentarnego SKL). Do Sejmu IV i V kadencji dostał się z listy Platformy Obywatelskiej w Kielcach. Jest członkiem komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz komisji do spraw Służb Specjalnych.

W lipcu 2004 r. został wybrany do komisji śledczej powołanej do zbadania tzw. Orlengate.

Członek Rady Programowej Fundacji Instytut Lecha Wałęsy.

18 października 2006 r. została ujawniona notatka podpisana odręcznie przez Konstantego Miodowicza z okresu, gdy pełnił funkcję Szefa Kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa. Według ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry Miodowicz zlecał w notatce inwigilację ugrupowań prawicowych.

-------------------------------------------------------------------------------------

KOLEJNY FIKCYJNY OPOZYCJONISTA:

Piotr Niemczyk (ur. 18 czerwca 1962 w Warszawie), polski polityk, były sekretarz generalny Unii Wolności, obecnie członek rady politycznej demokratów.pl .

W latach 1981-1987 studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1985 był współzałożycielem Ruchu Wolność i Pokój. W latach 1982-1985 drukował i kolportował Tygodnik Mazowsze, między 1988 a 1990 był kierownikiem prasowym Regionu NSZZ Solidarność Pomorza Zachodniego w Szczecinie. W 1990 został dyrektorem Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa - funkcję pełnił do 1993.

Według prezydenta Lecha Kaczyńskiego w październiku 1992 wydał instrukcję 0015/92, która stanowiła podstawę do podjęcia działań operacyjnych skierowanych przeciw opozycyjnym partiom politycznym.

W latach 1993-1994 był zastępcą dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa. Był także ekspertem Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych (1998-2001), doradcą Ministra Spraw Wewnętrznych (2000-2001) oraz podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki (2001).

-------------------------------------------------------------------------------------

LEPIEJ ODKRYĆ BRUDY HISTORII RP TERAZ... A NIE CZEKAĆ I CIĄGLE ZWLEKAĆ... W NRD przeprowadzono lustracje...
W Polsce od 1989 roku tego nie zrobiono...

Ja nie wiem jak wyglądały tamte czasy bo byłem ''mały smarkiem" co robił w pieluchy...
Wiem jedynie tyle co mi opowiedzieli rodzice, czy też babcia... Ogolnie wiem to co u mnie się o tamtych czasach w rodzinie mówi...

Ja nie jestem jakimś fanatykiem, wielu ludzi co chce ujawnienia prawdy nie jest fanatykami!!!
Wajdy ojciec zdaje sie zginął w Katyniu, a Wajda teraz kręci film 'Post mortem. Historia Katynia"... to musi byc dla nuego 'cięzki' film...

CHODZI TYLKO O PRAWDE...
Moj jeden dziadek został zabity przez Ruskich w wieku 32 lat... - był członkiem AK...
AK to byli POLACY!!! NATOMIAST JESZCZE PO WOJNIE... POLAK MORDOWAŁ POLAKA (zwłaszcza żołnierze LWP mordowali AKowcow!!!)!!! WIĘC DLACZEGO POTOMKOWIE POMORDOWANYCH MAJA NIE POZNAĆ PRAWDY, DLACZEGO W DALSZYM CIĄGU MAJĄ BYĆ POGARDZANI???!!!



Temat: Viggo Mortensen

Filmografia:2006: Alatriste jako Kapitan Alatriste
2005: Historia przemocy jako Tom Stall / Joey Cusack
2005: Wild Horse Preservation jako narrator (głos)
2004: Hidalgo - ocean ognia jako Frank T. Hopkins
2003: Live Freaky Die Freaky jako Hoyteck (głos)
2003: Władca Pierścieni: Powrót Króla jako Aragorn
2002: Władca Pierścieni: Dwie Wieże jako Aragorn
2001: Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia jako Aragorn
2000: 28 dni jako Eddie Boone
1999: Spacer po księżycu jako Walker Jerome
1998: Psychol jako Sam Loomis
1998: Morderstwo doskonałe jako David Shaw
1997: Pistola de mi Hermano, Le jako Juanito
1997: G.I. Jane jako sierżant John Urgayle
1997: Znikający punkt jako Jimmy Kowalski
1996: Tunel jako Roy Nord
1996: Portret damy jako Caspar Goodwood
1996: Biały aligator jako Guy Foucard
1995: Black Velvet Pantsuit jako Menel
1995: Armia Boga jako Lucyfer
1995: Karmazynowy przypływ jako Porucznik Peter Ince
1995: Las Namiętności jako Clay
1994: Załoga jako Phillip
1994: Amerykański Yakuza jako Nick Davis/David Brandt
1994: Floundering jako Bezdmony
1993: Ruby Cairo jako Johnny Faro
1993: Życie Carlita jako Lalin
1993: Punkt zapalny jako Ronnie
1993: Amerykański Łowca jako Frazer
1991: Indiański biegacz jako Frank Roberts
1990: Połyskliwa skóra jako Cameron Dove
1990: Młode strzelby II jako John W. Poe
1990: Teksańska masakra piłą mechaniczną 3 jako Tex
1990: Pułapka jako Hans
1988: Świeże konie jako GreenPeter (Weps) Ince
1988: Więzienie jako Burke
1987: Zbawienie! jako Jerome Stample
1985: Świadek jako Moses Hochleitner
1984: Jerzy Waszyngton jako Porucznik w LeBoeuf
1951-1986: Search for Tomorrow jako Bragg

Opis:iggo Mortensen urodził się 20 października 1958 roku na Manhattanie. W dzieciństwie wiele podróżował. Karierę filmową rozpoczął w latach 80 - tych, lecz dopiero rok 1990 przyniósł niewielki przełom - zagrał kilka rólek w czterech filmach. Jego filmografia rozwijała się bardzo przez całe lata 90 - te, lecz sławę przyniosła mu dopiero rola we 'Władcy Pierścieni'. To, że za chwilę jego twarz ozdobi inną superprodukcję było oczywiste: można go zobaczyć w 'Hidalgo: Ocean Ognia'. Jest on jednak artystą angażującym się w różne rodzaje sztuki: jest pisarzem, fotografikiem, malarzem (w 'Perfect Murder' oglądamy obrazy namalowane przez niego) i poetą.

No, jeden z moich ulubionych aktorów. Najlepsza jego rola wg mnie to postacie odtwarzane w Psycholu, Historii Przemocy i Władcy Pierścienii. Z tym że nie warto chyba tu mówić o najlepszych, bo Viggo zawsze gra w conajmniej dobrych filmach(wyjątek - Teksańska...), a jego gra jest zawsze na wysokim poziomie. Boli jedynie ta jego rola w Teksańskiej Masakrze, ale jak sam powiedział zagral w tym filmie bo potrzebował pieniędzy.



Temat: Na poczatek
na początek coś z biografii

no to tak :

Lucía Méndez,a własciwie Lucia Leticia Mendez Perez de Velazco (ur. 26 stycznia 1951 w León Guanajuato Meksyk) - aktorka i piosenkarka latynoamerykańska.

Śpiewa pięciooktawowym głosem.

w dziecinstwie czyli przed kariera Lucia:

wychowywała sie w rodzinie sredniej klasy .Ojciec Antonio Mendez był inżynierem a matka Marta zajmowała sie domem. Studiowała Sztuke dramaturgii. w 1968 roku lucia Przeniosła sie wraz z rodzicami jak i rodzenstwem do Pensylwanii jednak po siedmiu latach powróciła do swojego ojczystego kraju.Juz jako dziecko wystepowała na scenie spiewając piosenki w zespole dzieciecym

Kariera:

Lucia Grała w filmach i w telenowelach produkcji firmy Televisa. Zaczęła karierę w 1972 roku, dzięki roli w filmie Cabalgando a la Luna (Koń biegnący do Słońca). Po raz pierwszy zagrała w operze mydlanej pt. Muchacha Italiana Viene a Casarse. W 1978 roku wystąpiła w castingu na amantkę do telenoweli Viviana, który wygrała i przez to stała się bardzo znaną aktorką w całej Ameryce Łacińskiej. Kolejną rolą była postać prostytutki w telenoweli Colorina. Została tam uratowana przez swoją matkę którą zagrała portorykańska aktorka Alba Nydia Diaz.

Zagrała w wielu telenowelach min.: Vanessa (1982), El Extraño Retorno de Diana Salazar (1988), Tres Veces Sofia (1998) i Golpe Bajo (2000). Zagrała w takich filmach jak: El Ministro y yo (1975), Mas Negro que la Noche (1976), Los Hijos de Sanchez (1977)The children of sanchez(1978) ze znanymi artystami Anthony Quinn i Dolores del Rio, La Ilegal (1979), Los Renglones Torcidos de Dios (1981), oraz El Maleficio (1985).

W 1983 roku, została koronowana na Królową Viña del Mar podczas Festiwalu Vina del Mar w Chile. W 1985 roku wystąpiła wraz z Andresem Garcią i Salvadorem Pinedą w miedzynarodowym Ty albo nikt, zaśpiewała tam piosenki do czołówki Corazon de Piedra (Serce z kamienia), Don Corazon (Pan serce),oraz El amor sin ti no vale nada (Moja miłość jest nic nie warta bez ciebie). W 1988 roku wyszła za mąż za Pedro Torresa, w 1989 roku urodziła syna Pedrito. To było ich jedyne dziecko, po paru latach się rozwiedli.

W 1990 roku wystąpiła w kolejnej telenoweli: Amor de nadie wraz z Saulem Lisazo i Fernando Allende. W Amor de nadie, zagrała ofiarę gwałtu, mającą pięciu mężczyzn którzy walczą o jej miłość. Tytułowa piosenka którą zaśpiewała także stała się przebojem. Po Amor de nadie, wyleciała do Miami w odpowiedzi na propozycję roli w telenoweli Marielena. Marielena była drugą telenowelą nakręconą w Miami po El Magnate, gdzie wystąpili Andres Garcia i Salvador Pineda. Amantem w Marielenenie był Eduardo Yanez. Marielena była pierwszą jej telenowelą niewyprodukowaną przez telewizję Televisa. W 1994 roku zaproszono ją do Puerto Rico, gdzie zagrała romantyczną historię Senora Tentacion.

W 1998 roku podpisała kontrakt z TV Azteca, wielkim rywalem Televisi. Dwa lata później wystąpiła w produkowanej przez tę telewizję, telenoweli pt. Golpe Bajo, z Javierem Gomezem i Salvadorem Pinedą.

Została uhonorowana gwiazdą w Hollywood Walk of Fame.
w 1984 roku spiewała piosenke ,dla papieza Jana Pawła II.
Ma 172cm wzrostu
Ma piwne oczy
Wygrała wiele festiwali w całej europie